Nauczyciele
Myślę, że głównym problemem jest to, że większość nauczycieli informatyki to nauczyciele matematyki i fizyki po specjalnych kursach, które nie nauczyły ich zbyt dużo. Gdyby uczyły osoby po studiach informatycznych, było by o wiele lepiej. Nauczyciele po kursach potrafią tylko nauczyć schematów, jak zrobić to, to i to. Nie uczą jednak, jak znaleźć coś, czego się nie wie. Informatyka ma nas nauczyć obsługi komputera, co może nam pomóc w przyszłości w pracy. Co jednak, gdy w pracy dostaniemy inny program, niż mieliśmy w szkole? Większość będzie nauczona, że jeśli chce się zrobić tabelę, klika się tu, tu i tu. Jednak w innym programie będzie gdzie indziej i ktoś zamiast szybko wyszukać gdzie się znajduję, będzie szukała pół dnia, bo tego nie będzie potrafiła. Lepsze firmy informatyczne, przy rekrutacji nie sprawdzają tylko naszej wiedzy, której się wyuczyliśmy, lecz też podatność na nową wiedzę i naukę nowych rzeczy. Co z tego, że człowiek będzie wiedział wszystko o danym programie czy systemie, jak nie będzie potrafił nauczyć się niczego nowego o innym, a taki będzie wprowadzony w firmie? Często również zdarza się, że uczniowie wiedzą o wiele więcej od nauczyciela informatyki i go ośmieszają.